Karmy na wag� - czy s� bezpieczne ?



Czy korzystanie z rozważanych karm jest bezpieczne ?

Ani zdrowe, ani marketingowo skuteczne, ani pachnące…
Rozważanie karm dla psów i kotów zdaniem specjalistów zalet nie ma.

Otwarte worki, praktyczne pojemniki, czy zawiązane na supełek woreczki – żaden z tych sposobów sprzedaży karm nie sprzyja ani zwierzętom, ani markom. Szkodą ponosi zwierzę, producent i w długofalowej perspektywie także sam sklep.

Grzyby, patogeny, zatrucia – Temat jest dyskusyjny, ponieważ w świetle polskiego prawa, produkt w opakowaniu przeznaczony do sprzedaży detalicznej nie powinien być sprzedawany luzem. Sprzedaż karm na wagę jest specyfiką wyłącznie polskiego rynku – mówi dr n. wet. inż. Sybilla Berwid-Wójtowicz, specjalista pielęgnacji i żywienia zwierząt towarzyszących.
Konsekwencji w postaci zagrożeń dla zdrowia zwierząt jest według niej całe mnóstwo: – Błędy zagrażające zdrowiu zwierząt można popełnić bardzo łatwo, nawet „niechcący”, nie mówiąc już o umyślnym mieszaniu produktów różnych klas, firm czy dat przydatności do spożycia.
Karmy dla zwierząt, czyli pasze, utrzymują świeżość w zależności od warunków utrzymania. Optymalne warunki przechowywania karmy to: w szczelnym pojemniku, bez narażenia na bezpośrednie promienie słoneczne, w temperaturze 8-15 st. Celsjusza, przy standardowej wilgotności. W takich warunkach, po otwarciu pasza utrzymuje swoje parametry przez okres około 2 miesięcy. Przechowywanie w warunkach mniej korzystnych zawsze grozi rozwinięciem się patogenów ze środowiska – takich jak grzyby, czy nawet bakterie. Karmy pakowane w tzw. atmosferze obojętnej lub z użyciem gazów technicznych, po otwarciu mogą szybciej tracić swoje parametry chemiczne. Większość składników funkcjonalnych czy naturalnych ekstraktów, w najlepszym wypadku przestanie spełniać swoje funkcje. W najgorszym – mogą rozwinąć się pleśnie chorobotwórcze, których aflatoksyny mogą spowodować nawet śmiertelne zatrucie zwierzęcia. Zjedzone w mniejszych ilościach, mogą być one przyczyną alergii lub przejściowych niestrawności.
Sprzedaż produktu rozmazanego, z opakowań o niekontrolowanej dacie ważności, niesie za sobą ryzyko, że produkt sprzedawany jest dawno po terminie przydatności do spożycia – przy karmach zawierających dużo tłuszczu, będzie to wpływało na procesy jego jełczenia, strawność oraz smakowitość.

Czy pojemniki coś zmieniają ?
Niektóre sklepy zamiast otwartych worków stosują różnego rodzaju pojemniki – to jednak także nie rozwiązuje w pełni problemu. – Jeżeli pojemnik spełnia podstawowe warunki higieniczne, jest też regularnie czyszczony pomiędzy jedną partią karmy a drugą, pozwala na szczelne przechowywanie produktu, a temperatura wraz z wilgotnością są optymalne, to produkt nie powinien tracić na wartości bardziej niż w domu – stwierdza Sybilla Berwid-Wójtowicz. Taka idealna sytuacja zdarza się jednak niezwykle rzadko. – Często pojemniki w ogóle nie są myte, albo odbywa się to sporadycznie, a na starą resztkę karmy wsypywana jest nowa partia. Musimy liczyć się z ryzykiem, że w takiej sytuacji może nastąpić zepsucie się nowej partii pokarmu spowodowane przez resztki starej – tak jakbyśmy do kwaśnego mleka nalali świeżego – skwaśnieje nam wszystko…
Bezpośrednią przyczyną zepsucia się produktu w takiej sytuacji będzie brak należytej higieny podczas przechowywania. Z kolei jeżeli karma w takim pojemniku leży bardzo długo, np. ponad 3 miesiące, lub pojemnik jest nieszczelny albo narażony na bezpośrednią ekspozycję promieni słonecznych, jej wartość odżywcza, a także twardość granulatu może ulec zmianom i wpłynąć na strawność, smakowitość, a nawet wpłynąć negatywnie na stan zdrowia zwierzęcia – wyjaśnia dr Berwid-Wójtowicz.

Opakowanie to gwarantowana obietnica.
Nie w tak dużym stopniu groźną dla zwierząt, ale równie istotną sprawa jest fakt, że producent, pakując karmę w oryginalne opakowania, tchnąć w nią nie tylko ideę, ale te cel – np. przeznaczenie dla konkretnych zwierząt, działanie takie, a nie inne i sugerowane dawkowanie.
– Opakowanie produktu w miejscu sprzedaży spełnia wiele funkcji i ma duże znaczenie zarówno dla producenta, konsumenta, jak i dystrybutora. Pomaga klientowi w łatwy sposób zidentyfikować produkt, jego markę oraz producenta. Potwierdza oczekiwaną jakość w przypadku znanych produktów lub buduje zaufanie w przypadku nowych marek – mówi Anna Lelonkiewicz, dyrektor zarządzający FDT – Forum Działań Twórczych.
– Dobrze zaprojektowane opakowanie zawiera odpowiednie kody wizualne, charakterystyczne dla kategorii produktowych, które pozwalają w łatwy, intuicyjny sposób na identyfikację zawartości. Opakowanie to również wiarygodna informacja na temat samego produktu, jego składu, wartości odżywczych, warunków użytkowania etc. Jednym zdaniem, oryginalne opakowanie, eksponowane w miejscu sprzedaży to nie tylko reklama samego produktu, ale też jego gwarancja. Konsument kupując oryginalnie zapakowany produkt, ma pewność, że zapłaci za oczekiwaną zawartość, co daje mu poczucie bezpieczeństwa i satysfakcję z zakupu – dodaje.

Brak opakowania to eliminacja komunikacji marki.
– Opakowanie pozycjonuje produkt. Producent decyduje, czy kieruje swoje wyroby do odbiorców ceniących przystępną cenę, czy najwyższą jakość. Czy tych młodszych, czy starszych. Kobiet lub mężczyzn. Dzieci lub młodzieży. I tak dalej. A zadaniem opakowania jest przekazanie tych treści odbiorcom przez odpowiedni dobór elementów graficznych, ich rozmieszczenie, relacje między nimi itd. Dzięki temu, wchodząc do sklepu, szybko odróżniamy zabawki kierowane do dziewczynek od tych kierowanych do chłopców. Płatki śniadaniowe dla dzieci i te dla dorosłych osób dbających o zdrowe odżywanie. Budżetową karmę dla zwierząt od tej z segmentu Premium – wylicza Antoni Łuchniak z xixi Studio – Łódzkiego studia graficznego specjalizującego się w projektowaniu opakowań. – Pozbawiając produkt opakowania, np. poprzez przesypanie go do nieoznakowanego, lub samodzielnie oznakowanego pojemnika, nie tyle zaburzamy komunikację marki, co wręcz ją zupełnie eliminujemy. W takim przypadku produkt jest jedynie nieoznakowaną masą. Czy wyobrażają sobie państwo pastę do zębów bez opakowania? Albo ekskluzywny krem do rąk nakładany łyżką z wielkiego wiaderka? Te produkty oczywiście funkcjonują w takiej formie, ale zazwyczaj jedynie na terenie fabryki, w której powstają. Oryginalne, nienaruszone opakowanie daje nam pewność, że to, co znajduje się w środku jest tym, co obiecuje nam producent. I ten producent gwarantuje to swoją reputacją – dodaje.

czytaj więcej>>>


Autor: Ilona Niebał
żródło: Pet Market


Powrót